x
2026-10-29
Od klasztornych winnic do współczesnego renesansu polskiego wina

Od klasztornych winnic do współczesnego renesansu polskiego wina

Jeszcze kilkanaście lat temu określenie „polskie wino” dla wielu osób brzmiało egzotycznie. Polska kojarzyła się raczej z piwem, miodami pitnymi i mocniejszymi alkoholami niż z winnicami. Tymczasem tradycje uprawy winorośli na ziemiach polskich sięgają średniowiecza, a obecny rozwój branży nie jest początkiem winiarstwa w naszym kraju, lecz jego spektakularnym powrotem po długiej przerwie.

Winorośl rosła w Polsce już w średniowieczu

Rozwój winiarstwa na ziemiach polskich był silnie związany z chrystianizacją. Wino potrzebne było do liturgii, dlatego wiedzę o uprawie winorośli przywozili między innymi zakonnicy przybywający z regionów Europy o starszych tradycjach winiarskich. Winnice powstawały przy klasztorach, miastach i dworach.

Źródła opisujące historię polskiego winiarstwa wskazują między innymi na uprawy w okolicach Krakowa, Sandomierza, Zawichostu, Płocka czy Torunia. Korzystano również z dolin rzecznych, gdzie lokalne warunki klimatyczne były korzystniejsze. Wisła nie była więc wyłącznie szlakiem transportowym – jej otoczenie tworzyło miejsca sprzyjające uprawie winorośli.

winnicaesterka

Dlaczego dawne polskie winnice zaczęły znikać?

Na osłabienie winiarstwa złożyło się kilka zjawisk. Ochłodzenie klimatu utrudniło dojrzewanie winogron, a rozwój handlu pozwalał coraz łatwiej sprowadzać wino z regionów o bardziej sprzyjających warunkach. Popularnością cieszyły się między innymi trunki węgierskie.

Do tego dochodziły wojny i zmiany gospodarcze. W efekcie rodzima produkcja stopniowo traciła znaczenie, choć tradycje winiarskie w niektórych regionach – przede wszystkim w okolicach Zielonej Góry – przetrwały znacznie dłużej.

XXI wiek przyniósł prawdziwy przełom

Skalę współczesnej zmiany najlepiej pokazują liczby. W roku winiarskim 2009/2010 w oficjalnych danych znajdowało się zaledwie 21 plantatorów gospodarujących na 36,01 ha. W sezonie 2024/2025 było już 659 plantatorów i ponad 991 ha upraw.

Rok winiarskiLiczba plantatorówPowierzchnia winnic
2009/20102136,01 ha
2015/2016103194,24 ha
2020/2021329564,34 ha
2022/2023530811,64 ha
2024/2025659991,04 ha

Oznacza to, że w ciągu około piętnastu lat liczba zarejestrowanych plantatorów zwiększyła się ponad trzydziestokrotnie, a powierzchnia upraw była blisko 28 razy większa. Jeszcze ciekawiej wygląda produkcja wina: z około 412 hektolitrów w sezonie 2009/2010 wzrosła do prawie 28 tysięcy hektolitrów w roku 2023/2024.

Przepisy również pomogły winiarzom

Rozwój nie wynika wyłącznie z cieplejszego klimatu czy zainteresowania konsumentów. Znaczenie miały też zmiany prawne. W 2008 roku uproszczono część obowiązków akcyzowych dla producentów wyrabiających wino z własnych upraw. Kolejne zmiany w 2011 roku ograniczyły część barier administracyjnych dla niewielkich gospodarstw.

Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i stopniowe dostosowanie przepisów stworzyły warunki, w których niewielka rodzinna winnica mogła działać jako rzeczywisty producent, a nie wyłącznie hobby właściciela.

Lubelszczyzna stała się jednym z ważnych regionów

Współczesna mapa winnic nie ogranicza się już do Ziemi Lubuskiej czy Podkarpacia. We wrześniu 2025 roku KOWR wykazywał w województwie lubelskim ponad 120 ha upraw winorośli. Większy areał miały między innymi województwa lubuskie, małopolskie i dolnośląskie.

Region Kazimierza Dolnego ma przy tym szczególny charakter. Dolina Wisły, wzgórza, lessowe gleby i urozmaicona rzeźba terenu tworzą lokalny krajobraz, w którym winnica nie wydaje się dziś elementem importowanym z południa Europy.

Ekologiczne winiarstwo dokłada kolejny poziom wymagań

Nie każda polska winnica jest winnicą ekologiczną. To ważne rozróżnienie. Aby można było sprzedawać polskie wina ekologiczne jako certyfikowany produkt ekologiczny, gospodarstwo i produkcja muszą podlegać określonemu systemowi kontroli.

Na etykiecie certyfikowanej żywności ekologicznej pojawia się charakterystyczny unijny zielony liść oraz kod jednostki certyfikującej w formacie PL-EKO-xx. Nie jest to więc dowolne określenie marketingowe, które producent może umieścić na butelce według własnego uznania.

Przykładem takiego gospodarstwa jest Winnica Esterka w okolicach Kazimierza Dolnego, działająca od ponad 20 lat i posiadająca certyfikat produkcji ekologicznej PL-EKO-07.

winnicaesterka

Polskie wino przestało być ciekawostką

Jeszcze na początku XXI wieku polskie winnice były niewielką niszą. Dziś oficjalny areał przekroczył tysiąc hektarów, winnice działają praktycznie we wszystkich regionach kraju, a obok tradycyjnej produkcji rozwija się enoturystyka oraz certyfikowane rolnictwo ekologiczne.

Co ciekawe, można uznać, że historia zatoczyła koło. Setki lat temu winnice powstawały na wzgórzach w pobliżu Wisły i ośrodków Małopolski. Dzisiaj właśnie w takich miejscach ponownie sadzi się winorośl, choć zamiast średniowiecznych metod uprawy wykorzystuje się współczesną wiedzę, kontrolę produkcji i system certyfikacji. Polski renesans winiarski jest więc jednocześnie bardzo nowym zjawiskiem i powrotem do tradycji liczącej wiele stuleci.